

fot.m
dokłądnie o takim marzyłam:)tani, stary, radziecki, turkusowy- ideał:) jest z 1989 roku i przez 20 lat stał w piwnicy, nieużywany! i kosztował tylko 150 zł:) ma bardzo stylowe dodatki, np. kieszonka na narzedzia. czyż ona nie jest piekna? oprócz tego podoba mi sie dzwonek z napisem, który sie czyta "wieło". (skrót od wiełosipiet, czyli rower:D) no i oczywiscie najlepsza jest naklejka z napisem "zdjełano w CCCP"
tak wiec, jesli bedziecie w warszawie i zobaczycie ruda dziewczyne z rozwianym włosem na turkusowym rowerze z białymi błotnikami, to bede ja!:D
A snowflake is a wish
1 day ago

14 comments:
boski!zazdroszcze!
Niezły oldschool :D
no no fajny :)
I tak uważam ,że nic nie przebije mojego. Ale oczywiście cieszę się twoim szczęściem.
Naprawdę piękny rower, zazdroszczę! :)
też sobie kupiłam taki stary i też za 150 zl,tyle,że różowy.jutro wrzucę fotki :)
bardzo oryginalny rower :)
Mamanadzieje ze nadalda sie na nim jezdzicpo 20latach w piwnicy!!!!:)))
Piękny :) Sama dziś byłam na drugiej w roku przejażdżce moim Johnem Jarvisem (tak ma na imię), który ma koszyczek z przodu. Też się chyba nim kiedyś pochwalę.
Piękny rower. A jedyne co mi się z nim kojarzy, to długa obszerna spódnica i loki;)
A ja właśnie odkryłam Twojego bloga...i to była miłość od pierwszego wejrzenia ;))) Nie tylko dlatego, że masz ukochany przeze mnie kolor włosów, bardzo dobre wyczucie stylu, ale też świetną grafikę i bardzo bardzo dobre zdjęcia. Czystość Twoich zdjęć naprawdę powala...będzie mi niezmierni miło przetracać czas na Twoim blogu :)))
też chcę taki !
w takim razie moze pojawi sie jakas fotorelacja z rowerowego tripu, hmm ? :))
CZEKAMY !
Mam identyczny!! (prezent pierwszokomunijny) i swetnie mi sluzyl dluuuugie lata;) teraz spi u rodzicow w piwnicy, a ja jezdze zoltym Solexem;) pozdrowienia serdeczne
Post a Comment